Artykuł Joanny Derlikiewicz: Kto jest osobą najbliższą?

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem Joanny Derlikiewicz na temat nowego wyroku Sądu Najwyższego dotyczącego pojęcia “osoby pozostającej we wspólnym pożyciu”. Jednocześnie zachęcamy do obserwowania naszego projektu – Ogólnopolskiej Konferencji o Prawach Mniejszości Seksualnych, na które będą poruszane m.in. kontrowersje związane z art. 18 Konstytucji.

Kto jest osobą najbliższą?

Lutowa uchwała siedmioosobowego składu Sądu Najwyższego (sygn. I KZP 20/15) dotyczy pojęcia „osoba pozostająca we wspólnym pożyciu”, które jest jednym z elementów składającym się na definicję legalną osoby najbliższej (zob. art. 115 § 11 kodeksu karnego). Pojęcie to ma istotne znaczenie dla licznych regulacji prawa karnego materialnego i procesowego, które mają różny charakter i pełnią rozliczne funkcje. Żaden z przepisów k. k. lub kodeksu postępowania karnego nie definiuje w sposób jednoznaczny „wspólnego pożycia” ani nie daje wskazówek interpretacyjnych co do jego rozumienia. Niejednolita linia orzecznicza dotycząca rozumienia tego pojęcia stała się przyczynkiem dla abstrakcyjnego pytania prawnego przedstawionego przez Pierwszą Prezes SN, obejmującego dwa zagadnienia prawne. Pierwsze z nich dotyczyło oceny tego, czy stan wspólnego pożycia odnosi się także do związków, jakie tworzą osoby tej samej płci. Kwestią stanowiącą przedmiot drugiego pytania był rodzaj więzi ów stan wspólnego pożycia charakteryzujących.
W zakresie pytania o charakter więzi wyróżniało się kilka koncepcji interpretacyjnych. Wyrokiem z dnia 21 marca 2013r., III KK 268/12, Lex nr 1311768 SN uznał, że wspólne pożycie oparte jest na podstawowej triadzie więzi, tj. emocjonalnej, gospodarczej i fizycznej, stwierdzenia obecności tej ostatniej nie uznając jednak za nieodzowną. W dniu 4 marca 2015 r., IV KO 98/14, OSNKW 2015, z. 8, poz. 67 sąd zaś postanowił, że wspólne pożycie wymaga zaistnienia więzi tożsamych z relacjami rodzinnymi, postulując indywidualne badanie istnienia ich przy każdej sprawie. Oba orzeczenia jednogłośnie stwierdzały, że wspólne pożycie dotyczyć może osób jednakowej płci. Wniosek został poparty przez Prokuraturę Generalną oraz Naczelną Radę Adwokacką.
Sąd dokonał zatem klaryfikacji dwupłaszczyznowej rozbieżności rozumienia pojęcia „wspólne pożycie” w orzecznictwie. Po pierwsze, uznał, że charakter owej relacji polega na więzi emocjonalnej, fizycznej oraz gospodarczej, jednak ustalenie takiej relacji jest możliwe również wówczas, gdy brak określonego rodzaju więzi jest obiektywnie usprawiedliwiony. W uzasadnieniu, na poparcie tezy uchwały, sąd dokonał analizy artykułów 40 § 1 pkt. 2 k.p.k. oraz 40 § 2 k.p.k. dotyczących wyłączenia sędziego od udziału w sprawie ex lege, a także art. 560 § 1 k. p. k. określającego krąg podmiotów uprawnionych do wniesienia prośby o ułaskawienie skazanego. Wszystkie powyższe przepisy osobę pozostającą we wspólnym pożyciu wymieniają obok małżonka, oba te pojęcia mają wspólną podstawę wyodrębnienia, relacja ta zatem powinna być związkiem analogicznym do małżeństwa. Sam Kodeks karny pojęcie wspólnego pożycia zaczerpnął zaś z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, na gruncie którego ma ono jednolite i utrwalone znaczenie jako wspólnota emocjonalna, fizyczna i gospodarcza, o czym świadczy chociażby wieloletnia wykładnia art. 23 k.r.o. Nic – zdaniem SN – nie wskazuje na konieczność autonomicznego rozumienia tego pojęcia na płaszczyźnie prawnokarnej i zerwania z jego rdzennym znaczeniem. Na pewno nie przeczy mu wykładnia językowa – na gruncie leksykalnym wspólne pożycie tłumaczone jest wszak dwojako: po pierwsze – jako „wspólne życie z kimś”, po drugie – „fizyczne obcowanie”.
Osobie najbliższej przysługuje szereg uprawnień procesowych, m.in. bezwzględne prawo odmowy zeznań, jak mówi art. 182 §1 k.p.k. Skontrastować to należy z art. 185 k.p.k., który osobę pozostającą w szczególnie bliskim stosunku względem sprawcy uposaża w prawo zwrócenia się do organu procesowego o zwolnienie od złożenia zeznania. Dostrzec można zatem, że osobę najbliższą musi charakteryzować więcej desygnatów, a ze sprawcą łączyć ją powinien szczególny rodzaj więzi. Wykładnia językowa systemowa przemawia więc za ugruntowaną w k.r.o. triadą więzi.
Rozpraszając wątpliwości nagromadzone wokół wymogu trwałego charakteru trójpłaszczyznowych więzi, sąd wskazał na trwałość i rozłożenie w czasie jako immanentną, naturalną cechę owych relacji. Zdaniem sądu, niemożliwe byłoby stwierdzenie ich obecności w krótkim czasie.
Sąd uznał również, że obiektywny brak jednej z więzi nie może eliminować wspólnego pożycia. Wydaje się bowiem, że sfera intymna (więź fizyczna) wiąże się ściśle z prawem do prywatności i nie powinna być oceniana przez organy państwa. Ponadto istnieją pewne okoliczności, niewynikające ze wzajemnych stosunków między partnerami, takie jak np. podeszły wiek, choroba, wyjazd, mogące usprawiedliwiać zaniechanie współżycia fizycznego. Również w odniesieniu do więzi gospodarczej trzeba przyjąć, że jej niewykonywanie z powodów obiektywnych i akceptowanych przez partnerów (np. osobne zamieszkiwanie i prowadzenie samodzielnego gospodarstwa domowego) może być usprawiedliwione.
Kolejno, sąd podtrzymał swą linię orzeczniczą z lat 2013 i 2015 mówiąc, że odmienność płci nie jest warunkiem pozostawania we wspólnym pożyciu. Sąd wskazał na brak argumentów normatywnych mogących uzasadniać odwrotny pogląd. Gdyby ustawodawca chciał różnicować możliwość pozostawania we wspólnym pożyciu kryterium odmienności płci, ująłby to jak choćby w projekcie kodeksu karnego z 1968r., w którym posłużył się on sformułowaniem „wspólne pożycie małżeńskie”, potocznie rozumianym jako konkubinat, czyli niesformalizowany związek kobiety i mężczyzny. Słowo „małżeńskie” zostało kolejno usunięte i nie zostało zawarte tak w kodeksie z 1969 r. jak i z 1997 r. Ustawodawca nie wprowadza zatem owej dystynkcji. Podobne stanowisko w doktrynie reprezentują prof. Janusz Wojciechowski czy prof. Andrzej Marek, autorzy komentarzy do kodeksu karnego.
W kontekście systemowym, rzeczonych argumentów nie dostarcza w szczególności art. 18 Konstytucji. Regulacja ta – gwarantująca ochronę i opiekę małżeństwu jako związkowi kobiety i mężczyzny, rodzinie, macierzyństwu i rodzicielstwu – nie stoi przecież na przeszkodzie traktowaniu wspólnego pożycia homoseksualnego jako prawnie relewantnego i nie zakazuje istnienia przepisów chroniących majątkowe i niemajątkowe interesy osób pozostających w takiej relacji. Uznanie odmienności płci jako warunku sine qua non bycia osobą najbliższą konfliktowałoby się z art. 32 Konstytucji, różnicując obywateli w zakresie ochrony prawnej. O osobie najbliższej kodeks karny mówi podając znamiona czynów zabronionych takich jak groźba karalna (art. 190 § 1) czy znęcanie (art. 207 § 1). Brak ujęcia osób tej samej płci w zakresie desygnatów terminu „osoba najbliższa” skutkowałoby bezkarnością wyżej wymienionych przestępstw względem osób tej samej płci, co w oczywisty sposób naruszałoby zasadę równej ochrony prawnej obywateli i poddawało ich dyskryminacji ze względu na płeć.
Dla rozstrzygnięcia analizowanego zagadnienia prawnego istotne znaczenie ma również wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 2 marca 2010r. nr 13102/02, P. Kozak przeciwko Polsce, w którym podkreślono, że orientacja seksualna jako jedna z najbardziej intymnych części życia prywatnego jest chroniona przez art. 8 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Ponadto, Trybunał powołał się na art. 14 konwencji, który obejmuje także orientację seksualną, chroniąc przed odmiennym traktowaniem pozbawionym racjonalnego uzasadnienia. Trybunał zaznaczył, że podnoszona przez sądy polskie ochrona rodziny w tradycyjnym sensie jest ważnym powodem mogącym owe odmienności uzasadniać, jednak do tego celu państwo może zmierzać różnymi środkami. Państwo, zdaniem Trybunału, musi jednak brać pod uwagę zmiany społeczne w sferze sposobu realizacji życia prywatnego i rodzinnego.
Trybunał zauważył, że w 2001r. dokonano zmian normatywnych w brzmieniu art. 691 § 1 kodeksu cywilnego mówiącego o wstąpieniu w stosunek najmu lokalu w razie śmierci najemcy m.in. przez osobę pozostającą faktycznie we wspólnym pożyciu. Należy zaakcentować, że stylizując omawiany przepis, w opisie normatywnym wspólnego pożycia z najemcą ustawodawca pominął przymiotnik „małżeńskie”, mogący sugerować, że przepis ma zastosowanie tylko do osób odmiennej płci, tym samym usuwając różnice między małżeńskimi a innymi formami wspólnego pożycia dwóch osób.
Zdanie odrębne co do warunku odmienności płci zgłosił Sędzia Sądu Najwyższego Rafał Malarski.

Joanna Derlikiewicz